w Nauka o ludzkim ciele, Rodzicielstwo bliskości

Dzień kobiet to takie dziwne święto. Jedni je obchodzą, inni nie, wielu kojarzy się z komunistycznym entouragem . Ja sobie myślę, że po pierwsze każda okazja jest dobra, by podarować komuś książkę, a po drugie to świetna okazja, by porozmawiać z córką, młodszą siostrą, siostrzenicą czy jakąkolwiek bliską nam młodą kobietą właśnie o kobiecości, o stereotypach jej dotyczących, o dojrzewaniu i stawaniu się kobietą, o mocy siostrzeństwa i przyjaźni oraz o wszystkim co nam przyjdzie do głowy.

Zacznijmy od dojrzewania. W moim przypadku to temat, który rozpala wyobraźnię moich córek. Czekają na etap dojrzewania z niecierpliwością. Z własnej inicjatywy przeczytały już tyle, że same mogłyby być ekspertkami. Dzięki temu ja sama mam spore rozeznanie wśród książek na ten temat. Zacząć najlepiej od serii z Mają i Kacprem. Rzetelne informacje o biologii tego okresu okraszone całkiem przyzwoitymi ilustracjami. Odkryłam jakiś czas temu, że tę serię najlepiej kupować w pakiecie, bo przecież ciekawość dziewczyn, co w tym samym czasie dzieje się u chłopaków, jest naturalna i dobrze by to wiedziały. Dla dzieci w jakim wieku te książki są odpowiednie? Powiem tak, gdybym podarowała „Kacpra” mojemu trzynastolatkowi to by mnie obśmiał. Myślę, że 10 – 11 lat to maksymalna granica wieku, bo dla starszych książka będzie po prostu za dziecinna. Książkę można podarować dziecku w każdym wieku, które zaczyna interesować się dojrzewaniem swojego ciała. W naszym przypadku z wypiekami na twarzy czytały to sześciolatka z ośmiolatką. Co ciekawe, książka miała bardzo interesujący efekt. Starsza córka zaczęła bardzo skrupulatnie dbać o zbilansowanie swojej diety, jak również o to, by spać codziennie odpowiednią liczbę godzin (nie, żeby miała z tym kiedykolwiek problem… )

Dla starszych dzieci, gdzieś od 4-5 klasy szkoły podstawowej polecam tę serię. Tu jeż nie ma tak dziecinnej narracji, więc nasze (prawie) nastolatki nie poczują się urażone. Podobnie jak wyżej – mamy wersję dla dziewczyn i wersję dla chłopaków. Jak zawsze warto kupić obie, by doświadczenia płci przeciwnej nie były dla nas czymś tajemniczym.

Ostatnia porcja książek w rozdziale o dojrzewaniu to te o seksie. Dzieci chcą poznać ten temat i powinny go znać. Tu mogę polecić dwie pozycje. Jedna jest książką dla dorosłych, rodziców, ale nie ma przeszkód by całość czy fragmenty mogły przeczytać dzieci. Druga zaś myślę, że może być ciekawa dla jednych i drugich.

Na koniec książka, która powinna być obowiązkowa dla rodziców. Pozwala zrewidować i dokopać się do wielu naszych przekonań dotyczących seksu i seksualności. Dziennikarka The New York Times’a zrobiła setki wywiadów z amerykańskimi nastolatkami i młodymi kobietami dotyczących ich zachowań seksualnych, przekonań wyniesionych z domu dotyczących „tych” tematów, relacji i rzeczywistości, z która muszą się mierzyć. Wyłania się z tego obraz w równej mierze fascynujący, co przerażający. Oczywiście czytając mamy w głowie różnice kulturowe, jednak czytając rozpoznajemy zjawiska, które już znamy i zdajemy sobie sprawę, że amerykańskość nie ma tu nic do rzeczy. To książka, która pozwala zdefiniować sobie jak chcemy, by nasze dzieci czuły się ze swoją seksualnością, jakich doświadczeń dla nich pragniemy i co możemy zrobić. Gorąco polecam!

Ostatnich kilka lat to wysyp książek dla dzieci opowiadających „herstorie” o badaczkach, wynalazczyniach, kobietach pełniących wszelkie role, wykonujących wszelkie zawody. Z jednej strony słyszę – „Ile można?”, ale z drugiej, jako matka dwóch dziewczynek myślę sobie, że to świetnie, iż żyjemy w czasach, w których możemy pokazać naszym córkom, że mimo, iż wciąż jest sporo do zrobienia, to „sky is the limit”. Ciekawe jest też pokazywanie im, że nie zawsze było tak jak teraz – że kobiety nie mogły głosować, nie miały prawa do własnego majątku, nie mogły studiować… Widzę wtedy okrągłe jak młyńskie kola oczy i to pytanie zawieszone w powietrzu – „Naprawdę?”.

Siostrzeństwo i przyjaźń między kobietami to rzecz jedyna w swoim rodzaju. Warto te relacje wspierać i budować, bo potrafią procentować przez lata. Kto ma siostrę lub przyjaciółkę na całe życie ten wie. Dla mnie taką ikoniczną pozycją na zawsze pozostanie Ania z Zielonego wzgórza i jej przyjaźń z Dianą Barry. Jednak ikony zmieniają się co pokolenie i dla moich dziewczyn siostrzeństwo będzie już reprezentować Dunia i Frida z cudownej serii książek Rose Lagercrantz. A u Was?

Życzę Wam dobrego dnia kobiet! Spędzonego z dziewczynami na czytaniu, gadaniu, jedzeniu dobrych rzeczy i przytulaniu. Bo przecież nie ma nic lepszego niż nie limitowane bycie razem.

Ostatnie posty

Zostaw komentarz

0