w Edukacja domowa

Umiejętność samodzielnego czytania to bardzo magiczna sprawa. Jako laik, który nauczył czytać dwoje swoich dzieci przyglądałam się temu czytaniu bacznie. Warto zauważyć kilka kwestii:

CZYTANIE ZJADA ENERGIĘ

W pierwszym okresie, gdy dziecko ledwo co nauczyło się liter, przeczytanie bardzo krótkiego tekstu wymaga od niego bardzo dużo wysiłku. Często jest to tak duży wysiłek umysłowy, że dzieci są po czytaniu fizycznie wyczerpane. Nikt z własnej woli nie pali się do robienia rzeczy, które wymagają od niego ogromnego wysiłku. Przymuszanie do czytania na tym etapie może dać odwrotne efekty. Lepiej odpuszczać, czytać wspólnie, czytać fascynujących książek, do czytania razem, pozwolić słuchać audiobooków. Podobnie jak przy nauce języka obcego, dużo łatwiej czytać coś, czego kontekst już się zna.

ŁATWIEJ JEST, GDY CZYTANIE JEST ŁATWE

Samodzielne czytanie zjada energię i jest wyzwaniem. Warto pomóc stawić mu czoła. Bo ten moment, gdy dziecko samodzielnie przeczyta swoją pierwszą książkę jest po prostu magiczny. Oczy się świecą, buzia się uśmiecha – „Mamo, przeczytałam sama całą książkę!”. Potrafię, umiem, chcę sięgnąć po więcej.

CO WYBRAĆ, BY ZOSTAŁO PRZECZYTANE?

Ponieważ na początku czytanie wymaga od dziecka wiele wysiłku, ponieważ to jest ten czas w rozwoju, gdy dzieci w większości słabo radzą sobie z trudnościami, reagują na nie emocjonalnie i często unikają aktywności, które sprawiają jakąś trudność, książki do pierwszego czytania muszą być specyficzne. Po pierwsze musza być po prostu krótkie, by można było szybko poczuć smak sukcesu i chcieć sięgnąć po więcej. Po drugie muszą mieć wystarczająco duże litery, by czytanie było łatwiejsze. Po trzecie historia musi być wciągająca, ale niezbyt skomplikowana.

Z CZEGO WYBIERAĆ?

Na szczęście wybór jest spory i są to naprawdę ciekawe rzeczy. Wydawnictwo Egmont przygotowało świetną i całkiem obszerną serię „Czytam sobie”. Książki są napisane przez uznanych autorów i zilustrowane przez wyjątkowych ilustratorów. Jak przyjrzycie się kto jest autorem tych książeczek to wyjdzie nam mała encyklopedia najlepszych współczesnych twórców dla dzieci: Łukasz Orbitowski, Wojciech Widłak, Zofia Stanecka, Justyna Bednarek, Grzegorz Kasdepke, Agnieszka Frączek, Małgorzata Strzałkowska, Joanna Olech czy Agnieszka Tyszka. Znajdziecie ponad 100 tytułów o najróżniejszej tematyce.

Seria podzielona jest na 3 poziomy. Opowiadania napisane są krótkimi zdaniami. Bardzo duża czcionka ułatwia czytanie. Poziom 1 – „Składam słowa” to 150-200 wyrazów, krótkie zdania i 23 podstawowe głoski w tekście. „Składam zdania” to drugi poziom serii „Czytam sobie”. Opowiadania napisane są dłuższymi zdaniami oraz zawierają elementy dialogu. Bardzo duża czcionka ułatwia czytanie, a zamieszczone po bokach stron ramki służą do ćwiczenia sylabowania. Książki na trzecim poziomie to teksty, w których znajdują się dialogi, wszystkie głoski i odpowiednio dłuższe zdania. W „Połykam strony” znajdziemy historie składające się z 2500-2800 wyrazów. Trudniejsze wyrazy oznaczone zostały gwiazdką i wyjaśnione w słowniczku na końcu książki.

POZIOM I

POZIOM II

POZIOM III

Wiecie co zrobiłam, gdy moja córka przeczytała swoją pierwszą książkę? Wpisałyśmy ten dzień do kalendarza i po wsze czasy ustaliłyśmy Dzień czytającej Dagnusi. Obchodzimy go w ten sposób, że co roku udajemy się do jakiejś lokalnej księgarni i możemy przepuścić na książki każdą sumę.

Życzę Wam rychłych i hucznych obchodów!

Ostatnie posty
Comments
  • KAMILA
    Odpowiedz

    Jestem bardzo dumna z Dagny, jeszcze bardziej że mogę również polecić książki z mojej małej biblioteki.Gratulacje i jestem bardzo, bardzo dumna!!!!!

Zostaw komentarz

0