w Edukacja domowa, Rozwój

Zacznę od cytatu, ale nie z książki Mikołaja Marcela, ale z „Wolnych dzieci” Petera Graya. Gray pisze w niej o punkcie krytycznym.

Każdy będzie znał przynajmniej jedną Kate Fridkis, która nie chodziła do żadnej szkoły, a mimo to zupełnie dobrze sobie radzi w życiu. Ludzie zaczną mówić: „Popatrz na Kate, Boba i Mary: żadne z nich nie chodziło do szkoły, a są szczęśliwymi, pożytecznymi i odpowiedzialnymi ludźmi. Dlaczego mam posyłać swoje dzieci do szkoły, skoro są tam nieszczęśliwe?”.

Jestem święcie, przekonana, że zmierzamy do tego punktu krytycznego z coraz większą szybkością.

Śmiem twierdzić, że każdy rodzic dziecka w wieku szkolnym ma poczucie, że coś ze szkołą jest nie tak. Jedni mają już ten temat nieźle przemyślany i zanalizowany, wiedzą co nie działa, zaś inni dopiero zaczynają odczuwać niewydolność szkoły i nie mają pojęcia skąd ona się bierze i czy mogą coś z tym zrobić albo nawet czy powinni. W końcu szkoła jest taka od zawsze i wszyscy naokoło twierdzą, że jest taka dla dobra naszych dzieci. Więc jeśli ta szkoła nas jakoś uwiera, to prędzej z nami i naszym dzieckiem jest coś nie tak niż ze szkołą.

Dla wszystkich tych rodziców książka Mikołaja Marceli jest jak łyk świeżego powietrza.

Ci „zaawansowani” w swoich rozmyślaniach i być może poczynaniach zostaną wzmocnieni i dostaną całą paletę rozwiązań do wprowadzenia do zaraz, a ci początkujący zyskają ogląd i konkretną opartą na danych i badaniach naukowych analizę tego, co się dzieje w szkole.

Pamiętam siebie sprzed 4-5 lat, gdy męczyłam się ze swoim dzieckiem w szkole. Wiedziałam, że coś tu nie działa, że coś nie jest tak jak być powinno, ale bardzo ciężko było mi uwierzyć sobie. Prędzej już mogłam uwierzyć, że coś z moim dzieckiem jest nie tak, niż skonfrontować się z myślą, że szkoła jest niewydolna. Trudno mi było zobaczyć alternatywę, bo przecież moja babcia chodziła do szkoły, moja mama chodziła do szkoły, ja chodziłam do szkoły, wszyscy wokół chodzili do szkoły. Jak w tej sytuacji kwestionować cokolwiek?

Chciałabym mieć wtedy w ręku książkę „Jak nie spieprzyć życia swojemu dziecku”. Przyniosłaby mi wtedy dużą ulgę. Dała pewność, że nie jestem freakiem, przewrażliwionym rodzicem, roszczeniowym rodzicem. Mikołaj Marcela stwierdza bowiem bardzo jasno – szkoła nie działa. W kolejnych rozdziała omawia co w szkole nie działa, ale na szczęcie nie poprzestaje na tym. Podpowiada także co możesz zrobić Ty – Ty rodzic, Ty dyrektor, Ty nauczyciel, by szkoła działała jak należy. Opisuje mnóstwo pomysłów, które zadziałały gdzie indziej i nie ma przeszkód, by wprowadzić je od dzisiaj w naszych szkołach. Nie kosztują wiele, ale są trudne. Wymagają bowiem od nas zmiany zastanej, starej perspektywy, zmiany okularów, przez które patrzymy na edukację.

Książkę Marceli polubiłam od pierwszego, pobieżnego przejrzenia spisu treści.

Zobaczyłam napisane wytłuszczonym drukiem: Po pierwsze: zaufaj swojemu dziecku. Zaufanie, zrozumienie, szacunek, równość, podmiotowość. To wszystko buduje tak samo dobre rodzicielstwo, jak i dobrą edukację. Relacje są tak samo kluczowe w rodzicielstwie, jak i w edukacji.

Ta książka da wam mnóstwo rozwiązań, pomysłów i inspiracji do tego, by z pozycji tego kim jestem (rodzic, nauczyciel, dyrektor) zmieniać edukację. Da Wam rodzicom, również argumenty do rozmów z nauczycielami i dyrektorami o możliwych zmianach i ulepszeniach. Dla mnie, tych kilka lat temu, byłoby to bezcenne. Umiejętność uargumentowania swoich odczuć wobec tego, jak (nie) działa szkoła jest kluczowa. Ciągle jako rodzice jesteśmy na straconej pozycji. Roszczeniowi , nadopiekuńczy, przewrażliwieni i dający wchodzić sobie naszym dzieciom na głowę – to jedynie kilka z łatek, które przylepia nam szkoła, gdy próbujemy powiedzieć – halo! Coś tu jest nie tak.

To co jeszcze lubię w tej książce to fakt, że nie buduje ona murów i podziałów, nie mówi o winie. Wskazuje jakie działania możemy podjąć wspólnie, bądź pojedynczo, by szkoła choć trochę była lepszym i bardziej sensowym miejscem dla naszych dzieci.

Zobaczcie spis treści:

Wstęp

Pytanie 1: Jak zmienić szkołę?

Dlaczego szkoła to Matrix?

Fabryki kortyzolu

Pruski model szkoły

Przyzwyczajenia to druga natura człowieka

Finlandia: czyli jednak się da!

A wystarczy zapytać: „Co u Ciebie?”

Zmiana atmosfery w szkole

„Cztery razy K”, czyli szkoła XXI wieku

A Ty od czego zaczniesz?

Pytanie 2: Jak być mądrym rodzicem?

Dlaczego rodzice są tak ważni w edukacji?

Trzy role: nadzorca, helikopter i towarzysz

Po pierwsze zaufaj swojemu dziecku

Czas to pieniądz, także dla dzieci!

Przywiązywanie wagi do średniej ocen to…  średni pomysł

Dlaczego ważne jest to, co robimy, a nie to, co mówimy?

Supertata, czyli jak to się robi w Szwecji?

Zostań bohaterem w swoim domu

Pytanie 3: Na co zwracać uwagę nauczycielom?

Dlaczego w „grze w klasy” uczeń jest bez szans?

Nauczyciel: towarzysz, nie nadzorca

Mentorzy

Wszyscy potrzebujemy autorytetów!

Dlaczego trzeba wyjść poza mury szkoły?

Lekcja to spotkanie

Rola dyrektora

Mądry nauczyciel, czyli kto?

Pytanie 4: Jak pomóc uczniom?

Dlaczego szkoła robi z uczniów nieszczęśliwe drzewka bonsai?

Recepta na sukces: zaskocz mnie!

Szkoła wbrew prawom ewolucji

Formatowanie nie zdaje egzaminu (z życia)

Przygotowanie do rynku pracy, czyli po co ten wyścig szczurów?

Najważniejsze jest poczucie własnej wartości

Okrągłe stoły, czyli jak dobrze siedzieć w szkole?

Potrzebujemy upolitycznienia szkoły!

Pytanie 5: Jak dobrze się uczyć?

Dlaczego wiedza to stawianie pytań, a nie słuchanie odpowiedzi?

Dlaczego pamięć jest zawodna?

Jak wydostać się z bagna informacji?

You Tube, Instagram, TED i cały ten wirtualny świat

Przez zabawę i gry do nauki

Idźmy na spacer!

Tutoring, czyli postaw na indywidualny rozwój

Dlaczego potrzebujemy więcej empatii

Neurony lustrzane

Ściągi? Czemu nie!

Pytanie 6: Dlaczego praktyka czyni mistrza?

Dlaczego w szkole nie nauczylibyśmy się jeździć na rowerze?

Nie przedmioty, lecz działania szkolne

Zrób to Sam!

ZaPROJEKTujmy edukację na nowo!

Potrzeba nam więcej sporów! I debat oksfordzkich!

Wiedza/Władza

Dlaczego pokochałem design thinking?

Uczenie trójwymiarowe

Pytanie 7: Czego brakuje w szkole?

Dlaczego lepiej uczyć się na błędach niż na sukcesach?

Co zamiast przedmiotów w szkole?

Szkoła od kuchni

Nauka to sztuka!

Jak muzyka wpływa na nasz mózg?

Ekologia, głupcze!

Prawdziwa równość

Wejdźmy w nowe role!

Odyseja Umysłu

Kierunek zmian

Pytanie 8: Jak motywować (się) do nauki?

Dlaczego tak wielu ludzi nie lubi swojej pracy?

Nagrody i kary: wam już dziękujemy?

Pedagogika pozytywna

Growth mindset

A może gamifikacja?

Opowiem Wam coś

Emocje i nowości

Czyli jak?

Pytanie 9: Czy potrzebujemy ocen i egzaminów

Egzaminoza: jak to się leczy?

Co zamiast testów i egzaminów?

Krótka historia ocen

Kilka pomysłów na to, czym zastąpić oceny

Dlaczego powinniśmy mówić: „jeszcze nie”?

A tak w ogóle lepiej trochę poćwiczyć

A co z zadaniami domowymi i podręcznikami?

Co w zamian?

Pytanie 10: Jak mogłaby wyglądać szkoła?

Dlaczego prawo do edukacji jest lepsze od obowiązku szkolnego?

Warsztaty dopaminy, czyli alternatywne modele edukacji

Edukacja demokratyczna

Szkoły Montessori

Edukacja waldorfska

Zapraszam do Nowej Małej Szkoły

Co to jest edukacja domowa?

Skoro jest slow food, to może czas na slow education?

Wake up! Czyli dlaczego mózg nie budzi się o 8.00

Szkoła marzeń

Zakończenie

Bibliografia

Dla kogo jest ta książka?

  • Jeśli jesteś rodzicem, który próbuje rozmawiać ze szkołą i nauczycielami, ale potrzebujesz w tym wsparcia, inspiracji i argumentów – to ta książka jest dla Ciebie.
  • Jeśli jesteś rodzicem, który już wie, że szkoła nie działa, ale nie wiesz co z tą wiedzą zrobić – dzięki tej książce uporządkujesz wiedzę i znajdziesz inspiracje dla swoich działań.
  • Jeśli jesteś rodzicem, który chce przepracować swoje przekonania związane ze szkołą i uczeniem się – ta książka będzie dla Ciebie nieocenioną pomocą.
  • Jeśli jesteś nauczycielem lub dyrektorem szkoły – ta książka pokaże Ci przykłady szkół, które dzięki niewielkim zmianom zaczęły funkcjonować lepiej.
  • Jeśli jesteś rodzicem, który rozważa edukację domową – ta książka może cię ośmielić i utwierdzić, że to całkiem dobra droga dla twojego dziecka.
  • Jeśli jesteś rodzicem i masz obawy czy niepubliczna szkoła, alternatywna placówka nie będzie przypadkiem ślepą uliczką – ta książka pomoże ci je rozwiać.
  • Jeśli jesteś rodzicem i masz obawy czy jakakolwiek forma alternatywnej edukacji nie sprawi przypadkiem, że twoje dziecko ominie coś ważnego – istotne doświadczenia społeczne, pewien kanon wiedzy – ta książka pomoże ci się z nimi uporać.
  • Konkludując – to jest książka, którą warto, aby przeczytał każdy rodzic.

To co, bowiem hamuje nas przed zmianami to poczucie, że wchodzimy na nieznaną ścieżkę, którą przed nami jeszcze nikt nie szedł. Tymczasem Mikołaj Marcela pokazuje nam, że ta ścieżka jest już nieźle wydeptana i prowadzi w dobrym kierunku.

Ostatnie posty

Zostaw komentarz

0