Zatrzymaj dobre momenty!

Pisałam Wam już, dlaczego warsztaty pozytywnej neuroplastyczności są ważne dla innych osób. Dzisiaj chcę napisać dlaczego są ważne dla mnie samej. 

Jaka byłam?

Byłam, i chyba nadal jestem, osobą nieśmiałą i z niewielkim poczuciem wartości własnej. Być może dzielę z niektórymi z Was to doświadczenie: słyszę śmiech i mam poczucie, że to ze mnie. Słyszę krytyczną uwagę i nie mogę się z nią rozstać, a głowa eksploduje od pytań wewnętrznego krytyka. Jak mogłaś sądzić, że to ci się uda?Krzywe spojrzenie, odmowa, złe słowo, poirytowanie. To wszystko płynęło do mnie od świata i osadzało się w mojej głowie. Jednocześnie wszystkie dobre doświadczenia, które miewałam, jak wszyscy codziennie, przepływały nie zauważone, nie zostawiając w mojej głowie żadnego śladu.

 

Co zmieniłam?

Było mi tak źle, że chyba całkiem nieświadomie zaczęłam się czepiać tych dobrych doświadczeń. Zostawać z nimi choć na chwilę. Z pomocą przyszła mi wiedza o mózgu, który uczy się przez doświadczenie, a doświadcza tego, na czym się skupia. Lektura „Szczęśliwego mózgu” Ricka Hansona upewniła mnie, że mogę sama poprawić swój dobrostan. Aby tego dokonać nie potrzebna jest niewiadomo jak długa praktyka. Próbuję stosować opisane w książce ćwiczenia całkiem od niedawna. Dlatego zaskoczeniem dla mnie była niedawna sytuacja.

 

Co się Stało inaczej?

Wracałam autem do domu. Wiecie, jak to jest. Jedziemy jak po sznurku, w głowie milion spraw. Włączyłam kierunkowskaz i spróbowałam zmienić pas. Wtedy uświadomiłam sobie, że przecież wcale nie wracam jeszcze do domu tylko muszę zahaczyć o aptekę więc muszę jechać prosto. W połowie manewru zmieniłam więc zdanie. Oczywiście spowodowałam niebezpieczną sytuację na drodze, czego nie omieszkał uświadomić mi pan jadący za mną. W sposób werbalny i poza werbalny oraz mało kulturalny. W tamtym momencie, obtrąbiona i okrzyczana, uświadomiłam sobie, że to działa. Normalnie poczułabym się jak ostatnia idiotka, która nie umie jeździć i powoduje niebezpieczeństwo na drodze. Jednak teraz wcale się tak nie poczułam. Owszem, oceniłam ten manewr jako mało bezpieczny, ale reakcję tego pana jako przesadną. Nie poczułam się idiotką. Za to wróciłam automatycznie myślami do wielu sytuacji, gdzie panowałam nad kierownicą. Do setek kilometrów, które przemierzyłam jako kierowca sama z psem i z trójką często płaczących i krzyczących, kłócących i bijących się dzieci na pokładzie. Do tych nocnych powrotów w strugach deszczu chlapiących spod TIRa, którego nie sposób wyprzedzić. Zdałam sobie wtedy sprawę, że to mnie nie dotknęło. Nie poczułam się gorzej od tego, co powiedział i pomyślał o mnie ten pan.

 

Czemu tak się stało?

Skonstatowanie tego faktu ogromnie mnie zdziwiło. Normalnie, miałabym całe popołudnie do tyłu, przez głowę przebiegałyby mi myśli o tym, jaka jestem beznadziejna. Tym razem bardziej skoncentrowałam się na dobrych doświadczeniach związanych z jazdą samochodem, które niosły dla mnie poczucie kompetencji. Dlaczego to zrobiłam? Ćwiczyłam to od jakiegoś czasu. Mój mózg wyrobił sobie już ścieżkę dostępu i procedurę. Gdy włącza się czerwona lampka szukaj dostępu do dobrych doświadczeń.

 

Jak to zrobić?

Skąd mieć jednak zasób tych dobrych doświadczeń? W każdym z życiowych zakresów przydarzają nam się one zawsze. To my jedynie ich nie zauważamy. Gdy zaczniemy się na nich skupiać, przytrzymywać je na chwilę, pamięć o nich zostanie z nami, podobnie jak te złe doświadczenia zostają z nami w naszych głowach. Gdy dobre doświadczenia osiądą w naszych mózgach łatwo będzie się do nich odwołać w złych momentach.

 

Zrób to z nami

Czekam z niecierpliwością na sobotnie warsztaty. Cieszę się na spotkanie z Anią Andrzejewską, która 28 października poprowadzi w Koszalinie Trening Pozytywnej Neuroplastyczności według Ricka Hansona. Wiele rzeczy udało mi się w tym zakresie osiągnąć samemu. Mam jednak przekonanie, że kontakt z osobą, która aktywnie praktykuje budowanie „szczęśliwego mózgu” sprawi, że wiele spraw stanie się łatwiejszych. Warsztaty to też czas aktywnej wymiany doświadczeń. I wiecie, co szczególnie lubię w tych spotkaniach? Poznawanie nowych ludzi. Generalnie się tego boję i nie lubię. Jednak gdy przychodzicie, gdy ćwiczymy i rozmawiamy o ważnych i intymnych sprawach stajemy się sobie w szczególny sposób bliscy. Rodzą się z tego znajomości i przyjaźnie. Więc przyjdźcie. Pobyć razem i polepszyć swoje życie.

 

Jak się zapisać?

Jeśli chcesz wziąć udział w Warsztatach Pozytywnej Neuroplastyczności zadzwoń na nr tel. 668 306 279 lub napisz maila na adres olga@zmianymamy.pl. A więcej o programie warsztatów możesz przeczytać tu.

O mnie

zmianyadmin

Zobacz wszystkie posty

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *