Akcja minimediacja

Codzienne, nieustanne kłótnie. Od samego rana. O wszystko. O bzdety. O kubek. O talerz. O porcję. O miejsce przy stole. Czy to jest Wasza codzienność?

– Mamo, a ona mnie bije…

– Ale to ona zaczęła…

– Ale to było niechcący!

Ile razy dziennie słyszycie takie dialogi z wezwaniem wyartykułowanym lub nie –  powiedz jej, że mam rację i to jej wina. Kilka? Kilkanaście? Im więcej dzieci na pokładzie tym ilość takich słownych (oby tylko) przepychanek rośnie w górę. Ale nawet z jednym dzieckiem rozmowy mogą nas doprowadzić do wyczerpania nerwowego zwłaszcza, gdy dziecko wchodzi już płynnie w wiek dorastania lub jest w etapie któregoś z kolei rozwojowego „buntu”.

Dryfujące dyskusje

Zastanawialiście się czemu te rozmowy i dyskusje dryfują w zupełnie nie satysfakcjonującą nas stronę? Jednym z powodów może być to, że często zamiast skupić się na szukaniu rozwiązania szukamy winnych. Roztrząsamy kto zaczął, dlaczego, kto komu i co zabrał i w związku z kto, co i komu powinien oddać albo kto kogo ma przeprosić. Brniemy w ślepą uliczkę wymierzania odgórnie sprawiedliwości, gdy tymczasem często wystarczy zobaczyć dzieci z ich potrzebami i pomóc im w dochodzeniu do satysfakcjonującego ich właśnie rozwiązania.

Jestem dopiero początkującym adeptem w tej sztuce, ale wciąż nie mogę się nadziwić, jaką ogromną moc ma zobaczenie potrzeby za zachowaniem dziecka. Często samo zauważanie sprawia, że dziecko bez zbędnych podpowiedzi i namawiań robi dokładnie to czego byśmy sobie życzyli.

Moja Historia

Żeby nie być gołosłowną opowiem Wam jedną z przedszkolnych historii mojej najmłodszej córki. Któregoś razu, gdy przyszłam ją odebrać została mi przyprowadzona – smutna i naburmuszona, z przyklejoną smutną buźką na piersi. Pani poinformowała mnie, że Mała ugryzła bez powodu swoją najlepszą przyjaciółkę i to bardzo mocno, nie chciała przeprosić i to mimo motywowania jej do tego naklejeniem smutnej buźki (o bezsensowności takich sposobów i smutku, który mam sobie, że ludzie którzy, którzy z racji swojego wykształcenia i wykonywanego zawodu  powinni wiedzieć więcej, a niestety często wiedzą mniej może innym razem).

Wzięłam smutną Małą i kucnęłam przed nią w kącie szatni.

– Musiałaś być bardzo wściekła na Ninę, co? – powiedziałam. I to było wszystko co zrobiłam. Reszta magii zadziała się sama.

– Tak! – wykrzyknęło moje dziecko. Poczuła, że wreszcie nikt nie ocenia tego, co zrobiła i cała skomplikowana historia niemal się z niej wylała. Okazało się że poszło o to, że Mała chciała bawić się w kotka, a Nina w ciólkę, były negocjacje, ale frustracja niespełna trzylatki w pewnym momencie sięgnęła zenitu i paszcza poszła w ruch.

– Musiało chyba ją nieźle zaboleć, co?

– Pójdę ją psytulić! – postanowiło dziecko i poszłyśmy na przedszkolny plac zabaw pogodzić się z Niną.

Warsztaty w Koszalinie

Jeśli chcecie lepiej rozmawiać z dziećmi i wspierać je w dochodzeniu do rozwiązań, jeśli chcecie pomóc im nauczyć się rozwiązywać konflikty bez wyzwisk i rękoczynów to zapraszam Was do Zmiany Mamy na styczniowe warsztaty.

W sobotę 13 stycznia Katarzyna Dworaczyk będzie z nami ćwiczyć dziecięce mediacje. Mediacje z dziećmi i mediacje między dziećmi. Na siedem godzin zanurzymy się w ćwiczeniach. Będziemy szukać potrzeb i sprawdzać intencje z jakimi wchodzimy w rozmowę.

Kasia sama jest mamą kilkuletniej dziewczynki. Jest też trenerką Porozumienia bez Przemocy. I to na tej właśnie metodzie będą bazować nasze ćwiczenia. Jeśli ta nazwa nic Wam nie mówi, nie martwcie się. Wszystkiego, co potrzebne dowiecie się na warsztatach.

Przyjdźcie z mamą, babcią, mężem czy koleżanką. Koszt warsztatów to 170 zł, ale jeśli przyjdziecie we dwójkę to płacicie tylko 140 zł za osobę. W cenę wliczone są przekąski, kawa, herbata i ciepły posiłek podczas przerwy obiadowej.

Możecie zapisać się dzwoniąc do mnie na nr 668 306 279 lub pisząc na adres olga@zmianymamy.pl.

Więcej informacji o warsztatach znajdziecie na fb – kliknijcie tutaj.

Jeśli nie macie opieki dla dzieci na czas warsztatów to możecie je zabrać ze sobą. AJKAN for kids zapewnia dla dzieci moc kreatywnych wrażeń. Koszt opieki podczas warsztatów dla dzieci powyżej 3 lat to tylko 20 zł.

Czekamy na Was!

O mnie

zmianyadmin

Zobacz wszystkie posty

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *